Lubię poszerzać swoją wiedzę i poznawać różne punkty widzenia. Dlatego też na blogu znajdziecie recenzje książek w tematyce declutteringu i organizacji przestrzeni. Z każdej książki staram się wybierać najbardziej wartościowe rzeczy, które potem przekładam na grunt realizacji u moich Klientów. Zacznijmy od książki „Sprzątanie bez magii” Agnieszki Witkowskiej, u której robiłam kurs Architektury Porządku.
Czy książka „Sprzątanie bez magii” może być ostatnią przeczytaną książką o tej tematyce? Tak mówi tekst na okładce i muszę przyznać, że brzmi to bardzo obiecująco. Co więcej – myślę, że tak właśnie może być, o ile czytelnik skupi się na zadaniach, które wyznacza w niej Agnieszka (oj, lubi dziewczyna zadawać prace domowe!). I przyznam, że zanim zaczęłam działać w tej branży postanowiłam to sprawdzić na sobie – czy to o czym pisze naprawdę działa?
To co bardzo mi się podoba to nie ma mydlenia oczu, że od samego przeczytania książki coś się zmieni. Jest wezwanie do działania. I to konkretnego!
Na duży plus: podział na kategorie = pomieszczenia, dzięki czemu każdy może skakać po książce tak jak mu się podoba, w zależności od własnych potrzeb, planów czy chęci. Aga prowadzi czytelnika za rękę i mówi krok po kroku co należy zrobić, ale robi to w prosty i przejrzysty sposób. Brawo!
Do tego porady i zwrócenie uwagi na ważną kwestię – decluttering (tj. odgracanie). W delikatny, ale jednak podprogowy sposób uświadamiający nam – czy te wszystkie rzeczy naprawdę są nam potrzebne?
Podsumowując, książka lekka i przyjemna, a jednocześnie sprawiająca, że we własnym domu można wywołać ogromną rewolucję.













