Co to jest decluttering?

„Dzięki Tobie polubiłam znowu swój dom!” – te słowa po ostatnim declutteringu napisała do mnie Ania. I jest to jeden z powód, dla których uwielbiam swoją pracę.

Co to jest decluttering?

Decluttering to odgracanie. To świadome pozbywanie się nadmiaru rzeczy z naszej przestrzeni. To wcale nie znaczy wyrzucanie! Jeśli rzeczy, których chcemy się „pozbyć” są w dobrym stanie to warto dać im drugie życie. To nie jest sprzątanie, choć wielu osobom tak właśnie się kojarzy. Sprzątanie dotyczy wytarcia kurzu czy umycia podłóg. Decluttering to porządkowanie naszej przestrzeni – tak, żeby sprzątanie było łatwiejsze, przyjemniejsze (jeśli takie w ogóle może być) i zajmowało mniej czasu.

Jak wygląda usługa declutteringu?

To usługa polegająca na odgracaniu, czyli świadomym pozbywaniu się niepotrzebnych, nieużywanych lub uszkodzonych rzeczy. Ma to na celu nie tylko odzyskanie przestrzeni, ale jednocześnie sprawi, że ta będzie funkcjonalna i estetyczna.

Usługa declutteringu może dot. dowolnej przestrzeni (np. kuchni, garderoby, pokoju dziecka, biura, pomieszczenia gospodarczego) lub całego domu. Może dotyczyć także wybranej kategorii np. ubrań czy dokumentów. Nie oceniam bałaganu, moim zadaniem jest nad nim zapanować. Zdradzę Ci, że im większy bałagan, ten tym bardziej mnie cieszy, bo wiem jak spektakularne efekty możemy uzyskać.

Zaczynamy od spotkania, podczas którego poznaję nie tylko Twoją przestrzeń, ale również Ciebie – Twoje problemy, potrzeby, codzienne nawyki. Pokazujesz mi wtedy rzeczy, które Cię drażnią, mówisz co Ci się marzy i jaki efekt chcesz uzyskać. Następnie ustalamy plan działania, umawiamy się na dogodny termin i działamy. Przy declutteringu niezbędna jest obecność Klienta – działamy wspólnie. Nie pozbywam się niczego bez zgody Klienta!

Dlaczego nie warto robić tego samemu?

Sama również się odgracałam i robię to co jakiś czas, ale kolejne razy już są zdecydowanie szybsze i łatwiejsze. Łapię się na tym, że mi samej odgraca się dużo trudniej, niż gdy robię to z Klientem. Dlaczego? Ponieważ to są moje rzeczy, a co za tym idzie moje pieniądze, wspomnienia i emocje.

Decluttering to proces. I zawsze widzę te same etapy u moich Klientów. Podczas pierwszego spotkania dużo obaw, wstyd przed pokazaniem tego co skrywają ich szafy, a czasem całe pomieszczenia, albo i domy. Boją się oceny, krytyki. Wstydzą się tego, że doprowadzili dom do takiego stanu. Za każdym razem ich uspokajam, ja ich nie oceniam. Takie rzeczy często dziedziczymy w spadku – naszym rodzicom, dziadkom, którzy żyli w trudnych czasach, wielu rzeczy brakowało. W związku z tym chowało się wszystko, bo „może się przyda”. Każdy z nas pamięta słynne pawlacze i upychanie tam rzeczy, które tak naprawdę nie są potrzebne, więc nie muszą być pod ręką. I tak magazynowaliśmy latami. Przypomnij sobie zastawy pięknej porcelany, które były schowane za szkłem w kredensie, bo szkoda z niej pić! Nowe zestawy ręczników, które nasi rodzice dostali na ślub, ale były odkładane „na później”, bo szkoda je używać – najpierw trzeba zużyć te co mamy, jeszcze są dobre. Ręczniki te potrafiły przeleżeć po 20-30 lat w szafie i mimo, że nieużywane, to już niekoniecznie wylądowałyby dzisiaj w Twojej łazience. Nie ten kolor, wzór, nie ta jakość…

Nie mając innego przykładu, często powielamy w takiej czy innej formie te same zachowania. Trzymamy ładne zastawy w kartonie, bo jak przyjdą goście to wyciągnę! Jak to się kończy? Podajemy i tak na często starych, używanych na co dzień talerzach, bo tamte najpierw byłoby trzeba wyciągnąć i umyć. Prawda? 😉 I tak – wiem to również z własnego doświadczenia. Jednak dziesiątki warsztatów, szkoleń, lektur i przede wszystkim praktyka – pozwoliły mi na rozprawienie się z tym wszechobecnym problemem. Pomogłam sobie i pomagam innym, co sprawia mi ogromną satysfakcję.

Gdy widzimy się już podczas decluttetingu to targają Wami ogromne emocje. Od ekscytacji, po stres. Pojawiają się myśli czy dobrze robicie i po co Wam to było. Często od rana nie możecie już spać. Gdy zaczynamy odgracanie i otwieramy kolejne szuflady to jest przerażenie, gdy tylko się do nich zbliżam. „O nie, tylko nie to”. Skąd taka reakcja? Bo już wielokrotnie robiliście do niej podejście sami. Jednak z każdą kolejną szufladą, kiedy widzicie jak sprawnie to może iść, zaczyna odpuszczać stres. Widzę dokładnie kiedy i jak on z Was schodzi.

Takie serie sprzątania z reguły są całodniowe – po 8-9 godzin, a bywa i że po 11. Na koniec takiego dnia, oprócz fizycznego zmęczenia jest ogromna radość. Jesteście lżejsi emocjonalnie, uśmiechnięci. Nie dowierzacie patrząc na sterty worków i kartonów. Zastanawiacie się gdzie to wszystko trzymaliście?! I zastanawiacie się po co. I przede wszystkim – jesteście w szoku, że tak niewiele czasu wystarczy, żeby osiągnąć tak spektakularne zmiany. Przecież wcześniej podejmowaliście wielokrotne próby i nigdy takiego efektu nie uzyskaliście.

To nie tylko metamorfoza naszej przestrzeni, ale też ogromna przemiana w głowach moich Klientów – emocjonalna i mentalna. Kolejne rzeczy kupują świadomie, nie pod wpływem impulsu i dostępnej promocji.

Kiedy skorzystać z declutteringu?

Kiedy podejmowane przez nas próby kończyły się na niczym. Na frustracji. Często zabierając się za to samemu po chwili odpuszczamy, bo nas to przerasta. Wiemy, że musimy to zrobić, ale nie widzimy sensu, bo przecież za chwilę będzie to samo. Kiedy odkładamy to zadanie w nieskończoność, bo na samą myśl, że muszę się za to zabrać, mnie to przeraża.

Gdy po raz pierwszy rozmawiam z Klientami już na samym początku pojawia się słowo „przytłoczenie”, które utrudnia codzienne funkcjonowanie. Słychać to w głosie, widać w postawie ciała, w Waszym spojrzeniu na daną przestrzeń. Dom, który miał być tymi wymarzonymi 4 kątami sprawia, że nie chce Wam się tam przebywać. Z tyłu głowy macie cały czas cichą listę zadań do zrobienia, którą odkładacie w nieskończoność.

To jest ten moment – warto dać sobie pomóc.

Jedna z moich Klientek trafiła na mnie, gdy szukała wakacji. Czuła, że musi odpocząć. Doszła jednak do wniosku, że wyjedzie na tydzień, wyda pieniądze, będzie super, ale wróci do domu i będzie dalej to samo. Postanowiła te pieniądze przeznaczyć na zrobienie czegoś dla siebie i zadzwoniła do mnie. I jak powiedziała – to była najlepsza decyzja w jej życiu.

Czy będąc w depresji to dobry pomysł, żeby skorzystać z declutteringu?

Zdecydowanie! Pracuję z takimi osobami i wiem jak bałagan je przytłacza. Nie są w stanie zrobić tego samemu, a jednocześnie to co ich otacza im nie pomaga. Niestety najbliżsi często też – bo w końcu mogliby się wziąć w garść i posprzątać. Decluttering to proces i praca przede wszystkim z człowiekiem. Jego emocjami i wspomnieniami. Kiedyś, na koniec zlecenia usłyszałam: „lepszej terapii nie mogłam sobie zafundować”.

Czy bałagan ma wpływ na relacje w domu?

Znacie odpowiedź na to pytanie. Jest oczekiwanie od partnera, że przecież on/ona też może to ogarnąć. Są wzajemne pretensje, frustracja, kłótnie. Po takiej usłudze nagle okazuje się, że takie problemy znikają. A rozwiązanie było bliżej, niż mogłoby się wydawać.

Jakie skarby skrywamy w swoich wnętrzach?

Przeterminowaną żywność i kosmetyki, zwłaszcza w głębokich szufladach czy półkach, bo zapomnieliśmy już co tam mamy. Stare zaprawy od mamy czy babci, po które nigdy nie sięgnęliśmy, a w których rozwinęło się własne życie. Ubrania z cyklu za małe, za duże, jeszcze schudnę, przyda się do ogrodu, choć spodnie mają dziurawe kolana. Puste opakowania po różnych rzeczach, instrukcje czy części zapasowe od sprzętów, których już dawno nie ma w naszym domu. Zabawki niedostosowane do wieku naszego dziecka, masę rzeczy po naszych dzieciach, łącznie ze smoczkami, plastikowymi talerzykami czy sztućcami. W łazience znajdzie się masa przeterminowanych próbek kosmetyków, a w kuchni przyprawy czy herbatki, które dostaliśmy w formie pamiątki z cudzych wakacji. Niektórzy zabierają pracę do domu – raz znaleźliśmy – nie wiem czy dobrze to określę, wyciski zębów, których gorączkowo swego czasu szukano w gabinecie 🙂

Decluttering – jaki to koszt?

To usługa indywidualna. Z reguły rozliczana za godzinę pracy. Dlaczego? W dużej mierze od Klienta zależy ile czasu na declutteringu spędzimy. Od tego jak szybko będzie podejmował decyzję. Z doświadczenia wiem, że w większości przypadków idzie to sprawnie. Jeśli decydujesz się na taką usługę to musisz być przytłoczony. Wiesz po co to robisz. I z każdą kolejną godziną te decyzje podejmujesz dużo szybciej. Co więcej! Już po skończonej usłudze płyniesz dalej na tej fali i odgracasz się dalej, bo widzisz, jak bardzo jest to oczyszczające 🙂

Kiedyś, gdy wchodziłam w branżę declutteringu i organizacji przestrzeni to wydawało mi się, że decluttering to nie jest coś co mnie kręci. Organizacja to są te piękne kadry, nadanie wnętrzom funkcjonalności, ale dzisiaj wiem, że nie ma dobrej organizacji bez declutteringu. A sam decluttering to usługa, która naprawdę zmienia ludzkie życie. I tego potwierdzeniem są moi Klienci. A mi sprawia to ogromną satysfakcję. Co ciekawe – z tymi Klientami, u których przeszliśmy wspólnie decluttering, mamy cały czas kontakt. I z radością informują mnie o swoich kolejnych krokach, które pokonują dzięki odgraconej przestrzeni. A Ty, dasz sobie szansę?

Decluttering

Co to jest decluttering?

„Dzięki Tobie polubiłam znowu swój dom!” – te słowa po ostatnim declutteringu napisała do mnie Ania. I jest to jeden z powód, dla których uwielbiam

Organizacja

Organizacja showroomu PEKA w Swarzędzu

To było nietypowe wyzwanie. Podczas standardowej organizacji przestrzeni biorę pod uwagę ergonomię, nawyki i przyzwyczajenia użytkowników danej przestrzeni. Dostosowuję przestrzeń do ich indywidualnych potrzeb. W

porady

Jak wyczyścić pralkę?

Jest to czynność, o której często zapominamy i na którą nigdy nie mamy czasu. Znasz to? Warto jednak robić to regularnie. Dzięki temu sprzęt będzie

Organizacja

Idealne rozwiązanie do lodówki?

Organizacja lodówki to ważna sprawa, choć przez wielu z nas nie zauważana. W końcu to tylko, albo i aż miejsce, w którym przechowujemy żywność. Chciałabym

Organizacja

Jak opisać pojemniki?

Był już obszerny artykuł o tym dlaczego warto zainwestować w pojemniki do przechowywania żywności, znajdziesz go tutaj. Zawsze pojawia się jednak to samo, bardzo istotne,

Organizacja

Jakie pojemniki na żywność są najlepsze?

Marzy Ci się instagramowa szuflada z pojemnikami na żywność? Muszę przyznać, że tak – wygląda to bardzo dobrze, ale nie tylko o wygląd tutaj chodzi.

Organizacja

Jak składać ubrania?

Nawet najdokładniej poskładane ubrania i poukładane w szafie czy szufladzie, bez systemu organizacyjnego, powodują prędzej czy później chaos. Jeśli dobiorą się do szuflady małe rączki

Książki

Sprzątanie bez magii – Agnieszka Witkowska

Lubię poszerzać swoją wiedzę i poznawać różne punkty widzenia. Dlatego też na blogu znajdziecie recenzje książek w tematyce declutteringu i organizacji przestrzeni. Z każdej książki

Organizacja

Jak spakować walizkę?

Wakacje, weekendowy wypad albo podróż służbowa? Nie ważne na jak długo wyjeżdżamy jedno jest pewne – trzeba spakować walizkę! Jak to zrobić, żeby nie przerzucać

porady

O tych miejscach zapominasz przy sprzątaniu

Zapomniane miejsca przy sprzątaniu w domu? Tych, jak dobrze się zastanowić, jest całkiem sporo. Warto się nimi zająć przy większych, np. przedświątecznych porządkach. Poniżej gotowa

Decluttering

Gdzie oddać książki?

Zawsze uczono nas, że o książki należy dbać (z czym oczywiście się zgadzam) i nie wolno ich wyrzucać. Co zatem z nimi robić, skoro zalegają

Organizatorka Przestrzeni

Architektura Porządku, czyli jak to się zaczęło?

Wszystko zaczyna się od potrzeby zmiany. Nieważne czy to decluttering, organizacja przestrzeni czy własny rozwój. Żeby cokolwiek zmienić w swoim życiu musimy poczuć taką potrzebę.

Masz pytania?

Skontaktuj się ze mną !